Julia Banaś
W branży HoReCa łatwo wpaść w schematy. „Wyjątkowy klimat”, „najlepsza jakość”, „idealne miejsce na spotkanie” - brzmi znajomo, bo brzmi jak wszystko inne. A jeśli marka mówi tak samo jak konkurencja, trudno oczekiwać, że zostanie zapamiętana.
Dlatego w komunikacji szukamy języka, który pasuje do konkretnego miejsca. Inaczej mówimy o eleganckim hotelu, inaczej o miejskiej restauracji, inaczej o cocktail barze, a jeszcze inaczej o miejscu, które żyje wydarzeniami i ludźmi.
Język marki to nie tylko opisy postów. To sposób prowadzenia narracji, wybór tematów, rytm komunikacji, styl zdjęć, formaty wideo i emocje, które pojawiają się po kontakcie z marką.
Bo dobra komunikacja nie tylko informuje. Ona sprawia, że miejsce zaczyna mieć osobowość.
#POZOSTAŁE ARTYKUŁY


